• tel. 17 33 33 072
  • Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Dlaczego powinniśmy trzepać dywan przed praniem?

 Niemal każdy z nas w swoim życiu podjął próbę przywrócenia swoim dywanom dawnej świetności i nie ważne, czy praliśmy je samodzielnie, czy zlecaliśmy to firmie czyszczącej dywany odkurzaczem ekstrakcyjnym. Ważne, że w większości tych przypadków został pominięty najważniejszy etap prania dywanów- trzepanie.

 

 Na początku tego artykułu chciałbym abyśmy cofnęli się pamięcią wstecz, do czasów dzieciństwa. Czy pamiętacie jak Wasi ojcowie, wujkowie i dziadkowie przynajmniej dwa razy w roku, podczas wiosennych porządków oraz przed świętami Bożego Narodzenia, obowiązkowo trzepali dywany? Odbywało się to na osiedlowym trzepaku albo na świeżo nasypanym śniegu. Nie robili tego bez powodu. Mimo powszechnych już wtedy odkurzaczy, wiedzieli że samo odkurzanie to nie wszystko i tylko poprzez dokładne wytrzepanie dywanu usuną z niego zalegający kurz i piach. Trzepanie na śniegu w ujemnej temperaturze miało jeszcze jedną zaletę, skutecznie eliminowało roztocza. Dzisiaj ta praktyka została niemalże całkowicie zapomniana z różnych powodów. Chciałbym zwrócić uwagę na dwa z nich. Pierwszy to brak trzepaków na osiedlach. Na nowo budowanych osiedlach, trzepaki nie są uwzględniane w projektach zagospodarowania przestrzeni, natomiast na starych, trzepaki na których wielu z nas się wychowało, znikają. Drugim powodem jest ogólne przeświadczenie, że nasze domowe odkurzacze są w stanie wciągnąć wszystko co znajduje się w dywanie, bo przecież producent nas o tym zapewnił. Błąd. Odkurzacz nie jest w stanie tego zrobić. Ani domowy ani przemysłowy. Każdy z nas kojarzy sytuację, w której musiał kilkukrotnie przejechać lancą odkurzacza po jednym, małym kawałku dywanu żeby zebrać włosy lub sierść. A to przecież tylko wierzch dywanu! Piasek jest cięższy od włosów, dlatego osadza się na dnie, w związku z czym, aby się z niego wydostać musi przejść drogę powrotną przez gęste runo dywanu. Nadal uważacie, że odkurzacz który ma problem z usunięciem zanieczyszczeń z wierzchniej części dywanu, usunie to co znajduje się na jego dnie?

Kiedy mamy już taką wiedzę o tym co ,,siedzi'' w naszym dywanie, poruszmy naszą wyobraźnią jeszcze raz. Co się stanie gdy połączymy wodę i piasek? Otrzymamy zawiesinę zwaną błotem. W tym momencie dochodzimy do sedna tego artykuły. Wielu z Was prało, pierze lub będzie prać dywany odkurzaczem ekstrakcyjnym potocznie nazywanym karcherem. Polega to na natryskiwaniu dywanu środkiem chemicznym pod ciśnieniem i natychmiastowym odessaniu płynu. Problem w tym, że taki odkurzacz nie jest w stanie odessać całej wilgoci z czyszczonej powierzchni, niezależnie od jego mocy czy umiejętności operatora. Oznacza to, że dywan po takim praniu pozostaje mokry, a w połączeniu z piaskiem którego wcześniej nie wytrzepaliśmy otrzymujemy bajorko błotne we własnym dywanie i to dosłownie. To z kolei niesie za sobą szereg konsekwencji. Przede wszystkim w dywanie następuje proces gnilny, co wiąże się z powstaniem przykrego zapachu stęchlizny, rozwojem bakterii, grzybów i pleśni. Po drugie dywan wcale nie jest czysty, brud zostaje roztarty i wbity w osnowę. Tym sposobem nie tylko nie wypierzemy dywanu, ale możemy znacząco pogorszyć jego stan. Trzepanie dywanu jest niezwykle ważnym elementem procesu prania. Tylko w ten sposób możemy się pozbyć zabrudzeń nierozpuszczalnych takich jak kurz, piasek i sierść, a w jednym dywanie może być około kilograma takich zanieczyszczeń.

 

 Pranie dywanów nie należy do czynności na które decydujemy się zbyt często (chociaż powinniśmy to robić 1-2 razy w roku), zwykle wtedy gdy brud na dywanie jest mocno wyeksponowany. Dlatego gdy już zdecydujemy się na ten krok, zróbmy to dobrze.